Jej Subiektywność blog

1, 2, 3- giniesz ty

Jakie będą Twoje ostatnie słowa przed śmiercią? „Uważaj”, „kocham cię”, „opiekuj się nią”? Czy może, tak jak osoby ze zdjęcia… „Jestem niewinny”?

troy-davis

Osoba ze zdjęcia to Troy Davis.

42-letni Troy Davis został skazany za zabójstwo policjanta Marka MacPhaila, którego miał dokonać 19 sierpnia 1989 r., jako nastolatek, na parkingu przed restauracją Burger King w Savannah. MacPhail interweniował, gdy doszło do sprzeczki między kilkoma mężczyznami na parkingu. Ktoś zaczął strzelać i pociski trafiły go w serce i twarz, choć sam nawet nie wyciągnął pistoletu. Jeden z uczestników bójki poszedł na policję i powiedział, że mordercą był Troy Davis. Podczas procesu w 1991 r. wielu świadków mówiło to samo. Ale Davis twierdził, że jest niewinny. W sierpniu 2011 został uznany za winnego i skazany na karę śmierci. Nigdy nie znaleziono broni z której zginał MacPhail, nie ma żadnych materialnych dowodów przeciwko Davisowi. Został skazany na podstawie zeznać dziewięciu świadków, ale potem siedmiu z nich odwołało w całości lub w części zeznania, twierdząc, że zostali zmuszeni przez policję do oskarżenia Davisa.

Mimo, że miał obrońców m.in. w osobie Benedykta XVI oraz Amnesty International, Davis został poddany egzekucji w stanie Georgia. Do samej śmierci utrzymywał, że jest niewinny, wybaczył egzekutorom. Zmarł po 14 minutach od zmówienia modlitwy.

Kara śmierci to temat- rzeka, temat niewyczerpany, temat, który wzbudza tyle opinii, ile ludzi na świecie. Ty pewnie też masz swoją. Odrzuć ją teraz, przeczytaj powyższą historię jeszcze raz i pozwól mi przekonać Cię, że nikt nie jest wystarczająco kompetentny, by decydować o życiu drugiego człowieka. NIKT.

Troy Davis prawdopodobnie znalazł się w złym towarzystwie, w złym czasie, w złym miejscu. Nie ma dowodów, nie ma odcisków, świadków zostało dwóch. A mimo to ktoś zdecydował, że trzeba go zabić. Nikt z nas nie wie, jak jego życie się potoczy, myślisz, że Twoich przekonań o niewinności ktoś chciałby słuchać? Nie wiesz, gdzie możesz się znaleźć i jakie mieć kłopoty.

Uważasz, że są potwory, które nie zasługują na życie? Kim jesteś, żeby wydawać takie sądy? Są osoby, które gwałcą dzieci, zabijają. Śmierć za śmierć? Co ta śmierć zmieni? Nie wróci nikomu życia, a zemsta jest najbardziej żałosną z pobudek. Najgłupszą. Widok śmierci oprawcy da Ci satysfakcję? To chore. Jeżeli czerpiesz satysfakcję ze śmierci człowieka, nawet potwora, jesteś takim samym potworem jak on. Albo nawet większym. Niczym się od niego nie różnisz.  Albert Camus napisał: „Tuż przed pierwszą wojną światową mój ojciec wybrał się na egzekucję wyjątkowo odrażającego mordercy dzieci. Kiedy wrócił, nie powiedział ani słowa, położył się na łóżku i nagle zwymiotował. (…) Odkrył rzeczywistość ukrytą za maskującymi ją wielkimi słowami. Zamiast myśleć o zabitych dzieciach, mógł już tylko myśleć o tym ciele bez tchu, które rzucono na deskę, aby mu uciąć głowę.

Nie pojmuję jak okrutny człowiek może decydować o życiu i śmierci racjonalnie. Jak można oficjalnie posegregować ludzi na tych, którzy mają prawo do życia i tych, których chce się zabić. „Ktokolwiek jest za karą śmierci, musi być gotów wykonać wyrok, jeśli tak zdecyduje społeczność, w której żyje.” (Umberto Eco)

Gdyby moim bliskim ktoś zrobiłby krzywdę pewnie chciałabym, żeby poniósł tego konsekwencje. Ale nigdy w życiu nie uznałabym, że mogę tego człowieka zabić. To nie wróci życia nikomu, niczego nie zmieni, nie mam w sobie chorej żądzy zabijania, wydaje mi się, że od czasów Babilonii i Kodeksu Hammurabiego ludzka moralność jednak trochę ewoluowała.

Jak słyszę „śmierć za śmierć” to jestem przerażona. Żyjemy w chorej rzeczywistości. To, że jedna osoba na kilka tysięcy jest zwyrodnialcem nie znaczy, że mamy się kierować żądzą krwi. Boję się takich ludzi. Myślisz, że kara śmierci to najdotkliwsze co może być? Skazany poczuje trochę strachu, potem chwilę bólu, a potem nie czuje już nic i jego męka się kończy. Bliscy ofiar zostają na ziemi, nic się nie zmienia. A wyobraź sobie, że zabójca dostaje dożywocie. Dzień podobny do dnia, to samo miejsce, te same czynności, żadnych marzeń, żadnych planów, tylko własne myśli– „po co mi to było?”. Nie umiem sobie wyobrazić niczego gorszego niż odcięcie od świata, od bliskich, zamknięcie i brak jakichkolwiek perspektyw na zmianę.

Może trochę przydługo, ale temat niewyczerpany, mam w tej kwestii do powiedzenia znacznie więcej.

Reklamy

20 comments on “1, 2, 3- giniesz ty

  1. Stamp
    31/01/2014

    Mądrze prawisz kobieto. Jednak czasami emocje ponoszą, gdy chodzi o dziecko, naszych bliskich… Jestem przeciwna karze śmierci, ale czasami… no właśnie… Na zimno – nigdy, w emocjach – nie wiem.

    • jejsubiektywnosc
      01/02/2014

      W emocjach niewiele się myśli, tak zazwyczaj dochodzi do morderstw- niewielu to dokładnie planuje. A są ludzie, którzy zupełnie na zimno domagają się śmierci drugiego, niepojęte.

  2. uglywriter
    01/02/2014

    „Jak słyszę „śmierć za śmierć” to jestem przerażona. Żyjemy w chorej rzeczywistości.” Tak właśnie jest, ja osobiście już nie wyrabiam z ta znieczulica , którą widuję w wiadomościach, wiec nie słucham, nie oglądam.Słysze w radiu wiec nie słucham radia.Wyłączam się z tego nie chce wiedzieć.Do czasu… bo dochodzę do wniosku że tak postawa jest wygodnicka, znieczulam się również na wszystko nie zauważając na ból i cierpienie wiec wracam, chce wiedzieć i znów nie ogarniam tej kuwety.Chore czasy.A może tak było zawsze tylko nie było po prostu medialnie?

    • jejsubiektywnosc
      01/02/2014

      Kiedyś też ludzi palili na stosie i ucinali głowy, ale wtedy nikt tego nie rozdmuchiwał. Media szukają sensacji, emocji, to najbardziej przyciąga ludzi, to chcą oglądać.Też często jest mi łatwiej tego nie widzieć, nie słuchać.

  3. Ciekawa
    01/02/2014

    temat niezwykle kontrowersyjny acz aż prosi aby go poruszyć… kiedyś byłam za karą śmierci tylko dla najgroźniejszych morderców, do czasu jednak aż pochyliłam się nad tematem… i już nie jestem choćby z takich względów jak napisałaś , nie możemy się bawić w Boga, nie mamy do tego żadnego prawa aby drugiego człowieka pozbawiać życia, poza tym kto by to miał zrobić i czy sam zabijając nie stanie się mordercą … temat rzeka ale bardzo potrzebny
    drugą kwestią, że jestem za przymusową pracą na rzecz społeczeństwa, a nie hotel opłacany przez nas, gdy np . brakuje kasy dla dzieci… ale to też temat rzeka…

    • jejsubiektywnosc
      01/02/2014

      Wolę zapłacić kilkadziesiąt złotych podatków miesięcznie więcej, zrezygnować z jakiejś przyjemności niż mieć poczucie, że przyczyniłam się do śmierci człowieka.

  4. Karina
    01/02/2014

    oj, kara śmierci to baardzo niewyczerpany temat. takie historie udowadniają, że nie ma ona sensu. jeśli jakikolwiek człowiek umrze niewinnie, to wystarczający powód, żeby się jej przeciwstawić.

  5. blackrose
    01/02/2014

    Kara śmierci to bardzo kontrowersyjny temat, ja sama tak na prawdę do końca nie wiem po jakiej jestem stronie, bo okrutne zabójstwa czy gwałty,ale pomimo wszystko … tak jak napisałaś Kim jesteś,że możesz decydować o moim życiu i o mojej śmierci. Co w przypadku niewinnych osób, takich jak ten człowiek, o którym napisałaś? Nie było żadnych dowodów,a Oni zadecydowali. Pozbawili go tylu pięknych chwil, których już nie będzie mógł doświadczyć. Dlatego mówię … dożywocie, leczenie,ale nie kara śmierci.

    • jejsubiektywnosc
      02/02/2014

      Nie wyobrażam sobie, że jakiś sędzia w ramach swojego zawodu decyduje czy ktoś ma żyć, czy umrzeć. Nie wiem jak można funkcjonować po podjęciu takiej decyzji.

  6. zielonamalpa
    02/02/2014

    Jestem przeciw karze śmierci, bo zabijając kogoś sami stajemy się zabójcami. Jestem za to za torturowaniem osób, które są wyjątkowo okrutne. Zawsze podnosi mi się ciśnienie, jak widzę luksusowe cele, w których odpoczywają mordercy i gwałciciele. A my za to płacimy (albo dopiero będziemy płacić).

    Zatrzymał mi się czas przez zaliczenia na uczelni, więc dopiero teraz trafiłam na ten adres:P

    • jejsubiektywnosc
      02/02/2014

      Ja i tortur sobie nie wyobrażam, nie potrafię oceniać ludzi. Wierzę, że nikt nie jest zły z natury i coś nim pokierowało, coś było powodem takiego a nie innego zachowania, dlatego każdemu należy się szansa. Naiwnie wierzę w resocjalizację 😉

  7. mała-myśl
    02/02/2014

    Mnie nie musisz przekonywać, bo też jestem przeciwna..
    Po pierwsze – jak się kogoś zabije, to w sumie „uwolni się” go od kary. Karą będzie dla niego coś innego – życie ze świadomością, że zrobił coś okrutnego, zabranie wolności do końca życia itd.
    Po drugie – tak, jak napisałaś.. nie nam oceniać kto zasługuje na życie, kto na śmierć.
    Po trzecie – „my” zabijając stalibyśmy się tak samo źli, jak ten człowiek, który zabił..
    A jak zdarzają się jeszcze takie przypadki, że ktoś jest niesłusznie osądzony, skazany – to już w ogóle masakra :/ przecież nie da się tego cofnąć..

    • jejsubiektywnosc
      02/02/2014

      Nie chcę wiedzieć, co czuje teraz osoba odpowiedzialna za tę niesłuszną śmierć. Ale chyba osoba, którą stać na wyrzuty sumienia nigdy by się do tego nie przyczyniła.

    • mała-myśl
      03/02/2014

      W sumie.. masz rację.. Jeszcze trzeba mieć sumienie..

  8. karolinajarzkara
    02/02/2014

    najgorszym paradoksem kary śmierci jest to, że za spowodowanie śmierci, a więc czyn najgorszy przeciw drugiemu człowiekowi karze się tym samym, skoro władza może się tego dopuszczać to człowiek tez – na logikę, no bo skoro zakazuje się zabijania innych, chroniąc tym samym życie jako największa wartość, to dlaczego z drugiej strony się na to zezwala? Czyli że prawo działa w dwie strony? W pełni zgadzam się ze zdaniem, że nikt nie jest na tyle kompetentny by decydować o życiu innych
    pozdrawiam

  9. grafitowy
    04/02/2014

    Wydaje mi się, że nikt nie chce umrzeć. A śmierci pragną wyłącznie ci, którzy nie mają nic do stracenia. To smutne, ale w dzisiejszym świecie „dobrobytu” mamy coraz mniej powodów, aby żyć i cieszyć się z każdego dnia.

  10. Kamson.pl
    04/02/2014

    Bardzo mądry i wartościowy tekst! Historia bardzo poruszająca. Ostatnio rozmawiałem na temat kary śmierci. Również jestem bardzo przeciwny wymierzaniu takiego rodzaju kary. Jest wiele innych możliwości ukarania kogoś za zły czyn, ale tak jak napisałaś, nikt nie powinien nikomu odbierać życia; nawet jeśli ktoś jest skończeńcem

    Pozdrawiam, KAMIL

  11. valarmmorghulis
    04/02/2014

    nie jestem za karą śmierci, chociaż gdy czasem słyszę o niektórych zbrodniach . . .
    tak czy owak, ludzie są omylni to po pierwsze, po drugie zabójstwo to zabójstwo, zabicie w słusznej sprawie? żeby pozbyć się groźnego przestępcy? jeśli jesteś zdolny uśmiercić człowiek dla wymierzenia sprawiedliwości to też jesteś zabójcą i tyle

  12. ktomasz999
    06/02/2014

    W USA wykonuje się najwięcej na świecie wyroków śmierci na statystycznego mieszkańca. Więcej, niż w Chinach.
    Mam taką pracę, że czasem muszę decydować o ludzkim życiu, ale nigdy nie chciałbym być sędzią.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Information

This entry was posted on 31/01/2014 by in Zawsze aktualne and tagged , , , .

Statystyki

  • 3 116 odwiedzin(y)
%d blogerów lubi to: